Interpelacja w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej Warmii i Mazur w świetle danych statystycznych
Szanowny Panie Ministrze! Wierzyć liczbom czy ludziom? Według tych pierwszych poziom życia mieszkańców regionu Warmii i Mazur z roku na rok podnosi się. Według ludzi bieda zagląda coraz śmielej do ich domów. Wojewódzki Urząd Statystyczny w Olsztynie opracował dane świadczące o poziomie naszego życia. W 2002 r. prawie w każdej rubryce odnotowujemy postęp w stosunku do roku 2001. Mimo recesji na rynku, w województwie pojawiło się 190 nowych firm. Niewiele, ale wzrosły zarobki (w sektorach publicznych zarabialiśmy średnio 2219 zł brutto, o dziwo, mniejsze pieniądze zarabia się w prywatnych firmach - 1859 zł). Średnie zarobki (1917 zł) kwalifikują nasze województwo na trzecim miejscu od końca. Chleb w ub.r. potaniał o 10%. Wódka, której ceną niegdyś posługiwano się jako przelicznikiem dla porównania zarobków Polaków i obcokrajowców, jest tańsza o 30%. Tańszy o 6,5% jest też rarytas z czasów PRL - papier toaletowy. Ten optymizm szybko zderza się z rzeczywistością. Często pod koniec miesiąca musimy już główkować, skąd wziąć pieniądze. Większość budżetu pochłania utrzymanie domu i spłata kredytów. Wytłumaczeń tych zbieżności jest kilka: trochę żyjemy na kredyt, rozwarstwia się nam społeczeństwo na Polskę A i B i rozmnaża szara strefa. Występuje też tzw. powiew luksusu. Fundujemy sobie coś na pozór niedostępnego. To działa odstresowująco. W ub.r. przejścia graniczne Warmii i Mazur przekroczyło o 18% mieszkańców więcej niż w 2001 r., ale więcej wyjazdów zagranicznych paradoksalnie nie świadczyłoby o zasobności społeczeństwa. Duża część, zwłaszcza ze strefy przygranicznej, wyjeżdża właśnie w celach zarobkowych. Jest to tylko jedno niepokojące ˝ale˝ w gąszczu danych. O ile wierzyć liczbom, że żyje nam się coraz lepiej, to przyszłość Warmiaków i Mazurów nie rysuje się już tak różowo. Każdego roku w województwie zawieranych jest o kilkaset małżeństw mniej. Na 1000 nowo zawartych związków rozwodzi się już 275. I to co najbardziej niepokoi: mamy przyrost naturalny na poziomie 2 promili. Oby nie zszedł poniżej zera, bo skoro w liczbach żyje się mieszkańcom Warmii i Mazur coraz lepiej, to komu w przyszłości przekażą ten cały dobrobyt? Ze względu na powyższe oraz mając na uwadze trudną sytuację mieszkańców Warmii i Mazur, zobowiązany jestem do zadania panu pytania, na które oczekuję odpowiedzi. 1. Jak to jest, że opracowania urzędu statystycznego odnotowują postęp w stosunku do roku ubiegłego, a ludziom żyje się coraz gorzej? Z poważaniem Poseł Adam Ołdakowski Bartoszyce, dnia 27 lutego 2003 r.
- Interpelacja w sprawie zasad finansowania polskiej produkcji filmowej
- Interpelacja w sprawie niezapewnienia przez Narodowy Fundusz Zdrowia świadczeń stomatologicznych w Krośnie i Sanoku
- Interpelacja w sprawie zobowiązań ministra skarbu państwa przyjętych w procesie prywatyzacji wobec inwestorów, a realizowanych przez ministra środowiska
- Interpelacja w sprawie restrukturyzacji polskiego przemysłu stoczniowego
- Interpelacja w sprawie katastrofalnej sytuacji lubuskich rolników spowodowanej klęską suszy